Raport z testu autorstwa CoMod Mike... do Carrera Evo KTM X-Bow
(27288)
Kiedy Chris pisze w swoim raporcie o białej 911, że "biel" wraca, to moje hasło brzmi: "Czerń jest piękna!". Jedna czy dwie osoby mogą odpowiedzieć, że na czarnej jezdni nie widać dobrze czarnego samochodu... oczywiście... no i co z tego ;-)
Widzę to w ten sam sposób, mimo że moje testy odbyły się na szarej drewnianej nawierzchni toru. Czarne pojazdy wymagają pewnej koncentracji przy sterowaniu, ale osobiście nie postrzegam X-Bow jako pojazdu z serii wyścigowej! Dla mnie otwarta wyścigówka jest dokładnie tym, czym jest w 1:1... czyli pojazdem do zabawy podobnym do GoCarta! A samochód jest zabawny... nawet w 2009 roku
czarnym lakierze!
Mieszanka lakierowanych na wysoki połysk paneli w kontraście z matowymi powierzchniami nadwozia ma swój urok, który staje się naprawdę widoczny dopiero w szczegółach. Nie jest to pojazd do obserwacji z daleka... I tak często można przyłapać się na klękaniu na wysokości oczu i obserwowaniu, jak "Black X-Bow" unosi się w powietrzu... Unoszenie się w powietrzu jest może trochę źle interpretowane, przypomina mi trochę mojego ulubionego Batmana "Thumblera" w wersji Batboy...
Ale w sumie, prawdziwe futurystyczne świadectwo współczesności od austriackiego producenta motorowerów KTM, które dla mnie mogłoby być również o rozmiar większe na śliskim torze (co nie znaczy, że powinno zastąpić pojazd serii wyścigowej w gamie ;-) !!!)
CoMod Mike...
(27288)
Kiedy Chris pisze w swoim raporcie o białej 911, że "biel" wraca, to moje hasło brzmi: "Czerń jest piękna!". Jedna czy dwie osoby mogą odpowiedzieć, że na czarnej jezdni nie widać dobrze czarnego samochodu... oczywiście... no i co z tego ;-)
Widzę to w ten sam sposób, mimo że moje testy odbyły się na szarej drewnianej nawierzchni toru. Czarne pojazdy wymagają pewnej koncentracji przy sterowaniu, ale osobiście nie postrzegam X-Bow jako pojazdu z serii wyścigowej! Dla mnie otwarta wyścigówka jest dokładnie tym, czym jest w 1:1... czyli pojazdem do zabawy podobnym do GoCarta! A samochód jest zabawny... nawet w 2009 roku
czarnym lakierze!
Mieszanka lakierowanych na wysoki połysk paneli w kontraście z matowymi powierzchniami nadwozia ma swój urok, który staje się naprawdę widoczny dopiero w szczegółach. Nie jest to pojazd do obserwacji z daleka... I tak często można przyłapać się na klękaniu na wysokości oczu i obserwowaniu, jak "Black X-Bow" unosi się w powietrzu... Unoszenie się w powietrzu jest może trochę źle interpretowane, przypomina mi trochę mojego ulubionego Batmana "Thumblera" w wersji Batboy...
Ale w sumie, prawdziwe futurystyczne świadectwo współczesności od austriackiego producenta motorowerów KTM, które dla mnie mogłoby być również o rozmiar większe na śliskim torze (co nie znaczy, że powinno zastąpić pojazd serii wyścigowej w gamie ;-) !!!)
CoMod Mike...